czwartek, 28 lutego 2008

The end has no end

Z "Dyni" - pomagisterskie śniadanie z Leslie Feist i ulubiona pozycja obronna Rudej Wiśni:














































































Z zaskoczenia - czyli dwa ryje:

2 komentarze:

wajner pisze...

nie wiem jak Ty, ale ja głosowałam na Stanisława.

buka pisze...

Chciałam, ale u mnie na wsi go nie było na liście.