środa, 23 lipca 2008



Tu jedziemy z Leslie Feist (mamy bilety!!!), a Wiśnia niech zazdrości (program). Mam nadzieję, że pogoda będzie lepsza niż dzisiaj (7 godzin łażenia po deszczu i marketach w celu podliftingowania - jest takie słowo?? O_O - a może raczej reanimacji naszego mieszkania).

Widok wystylizowanego chłopca w kapeluszu i skórzanym szlafroku, strzykającego spomiędzy zębów flegmą na szacowną kostkę brukową koło EMPiKu - bezcenne.

A w Ikei zakupiłam se fajowe lusterko, foremki do lodów wodnych i różowy spryskiwacz :D.

Mesydż dla Rudej: Mamy jusz tesz fkońcu otwieracz do puszek marki Ikea.

2 komentarze:

Unknown pisze...

na czym polega lifting mieszkania? i czy bede potrafila uzywac otwieracza? spojrz na moje last.fm dopiero bedzieszzazdroscic a camera obscura to bogowie! u nas goraco, nie pada ja pierdole

buka pisze...

Pszyjedziesz, zobaczysz :), jeżeli się uda. Otwieracz jak otwieracz, dasz radę, o ile go nie zepsujemy. Kamera mnie, jak wiesz, nie rusza, btw którzy to z kolei bogowie w Twoim Panteonie? :P:P A co do listy koncertów i pogody, to jeno cieszę się z Twojej radości, w końcu wakacje są. Przytul Dania.