skip to main | skip to sidebar

QUEEN OF FUCKING EVERYTHING

środa, 20 sierpnia 2008

Dejt or slejt

Dobija mnie nieodwracalność rzeczy niektórych i bezradność moja wobec tychże.
I powaga sytuacji.
I natłok spraw walących się znienacka na głowę.
Autor: buka o 02:46

1 komentarz:

wajner pisze...

mnie też.

24 sierpnia 2008 15:34

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2018 (1)
    • ►  czerwca (1)
  • ►  2017 (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2016 (3)
    • ►  listopada (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
  • ►  2015 (4)
    • ►  października (1)
    • ►  sierpnia (3)
  • ►  2014 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2013 (1)
    • ►  czerwca (1)
  • ►  2012 (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  lipca (1)
  • ►  2011 (5)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2010 (1)
    • ►  grudnia (1)
  • ►  2009 (9)
    • ►  lipca (1)
    • ►  stycznia (8)
  • ▼  2008 (60)
    • ►  listopada (4)
    • ►  września (1)
    • ▼  sierpnia (4)
      • nocreonocreonocreo
      • Dejt or slejt
      • Daymare Town
      • Po Offie
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2007 (13)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (4)

O mnie

Moje zdjęcie
buka
Stephane Miroux + Lux Lisbon + Alvy Singer + higienistka z "Włatcuf móch"+Brick Tamland
Wyświetl mój pełny profil