Kozackie fazy jednak zawsze kończą się źle. Prędzej czy później.
Koty z niezidentyfikowanego powodu się kolektywnie porzygały. Teraz ja umieram na kaca a Klusek nie wiem, czemu, ale jest śnięty.
Domiś: Nie zamierzam tarzać się w gównie.
Can't you see that all that stuff's a sideshow
Widok z okna:
2 komentarze:
niełze foty, rzyguś.
A widzisz. Moja Minolta wymiata, a ja jestem najlepsza niezależnie od okoliczności.
Prześlij komentarz