niedziela, 6 stycznia 2008

Czkawka tym razem pijacka. Chyba teraz wszyscy przykrzy ludzie z Łubu źle o mnie myślą. Kij im w oko.
Kozackie fazy jednak zawsze kończą się źle. Prędzej czy później.

Koty z niezidentyfikowanego powodu się kolektywnie porzygały. Teraz ja umieram na kaca a Klusek nie wiem, czemu, ale jest śnięty.

Domiś: Nie zamierzam tarzać się w gównie.

Can't you see that all that stuff's a sideshow


Widok z okna:





























2 komentarze:

wajner pisze...

niełze foty, rzyguś.

buka pisze...

A widzisz. Moja Minolta wymiata, a ja jestem najlepsza niezależnie od okoliczności.